Co dalej z opustoszałymi domami przy autostradzie A4 w Brzesku? / Radio Kraków

Pięć domów w Sterkowcu, Szczepanowie i Wokowicach zostało wykupionych przez Generalną Dyrekcje Dróg Krajowych i Autostrad w ramach budowy autostrady A4. Nie kolidowały one z samą drogą, dlatego nie zostały zburzone. W imieniu Skarbu Państwa opiekuje się nimi starosta brzeski, który chciał dwa z nich sprzedać. Zainteresowanie było bardzo duże, ale transakcje została zablokowana przez wojewodę Małopolski ze względu na zbyt niską cenę. Wojewoda sugeruje przekazanie nieruchomości na mieszkania socjalne lub dla repatriantów. Chętnych nie widać, tymczasem opustoszałe domy niszczeją.

Joanna Paździo z biura prasowego wojewody w rozmowie z Radiem Kraków podaje, że jeden z domów, który GDDKiA odkupiła od właścicieli za 605 tysięcy złotych, chciano sprzedać w przetargu z ceną wywoławczą 89 tysięcy złotych.

„Ta dosyć duża różnica wzbudziła nasze zastrzeżenia” – podkreśla.

Paździo dodaje też, że w przypadku nieruchomości w Wokowicach przetarg został przeprowadzony przez starostę brzeskiego bez wymaganej zgody wojewody.

Starosta brzeski Andrzej Potępa podkreśla, że cena wywoławcza została ustalona na podstawie wyceny rzeczoznawcy. Jak jednak zaznacza, mieszkańcy odsprzedawali GDDKiA nieruchomości na podstawie wycen sprzed budowy autostrady.

„Sytuacja się zmieniła. Kiedyś dom stał w spokojnym miejscu, blisko terenów zielonych. W tej chwili dom na przykład nie ma mediów i na dodatek jest obok autostrady. Mamy patową sytuację. Cały czas musimy tych domów doglądać, żeby utrzymać ten majątek w należytej formie. Natomiast domy stoją puste, bo nie zostały sprzedane” – mówi.

Wojewoda „pozostawił staroście do rozważenia” rozdysponowanie nieruchomości jako mieszkania dla repatriantów lub też mieszkania socjalne. Tyle, że to zadanie gminy Brzesko, nie starosty. Andrzej Potępa podkreśla, że już raz proponował gminie nieodpłatne przekazanie domów właśnie pod mieszkania socjalne. Gmina Brzesko jednak odmówiła. Jak wyjaśnia zastępca burmistrza Jerzy Tyrkiel, są to za duże nieruchomości jak na mieszkania socjalne czy komunalne, dlatego lokatorzy mieliby problem z ich utrzymaniem. Miasto miało też poważne wątpliwości, czy dostanie pozwolenie na przebudowę opustoszałego domu pod mieszkania socjalne ze względu na bliskość i oddziaływanie autostrady.

Dwa domy były do niedawna wynajmowane.

„Leki hałas jest, ale ekrany też trochę chronią. Jak się je trochę podremontuje to da się żyć” – przyznaje jeden z lokatorów.

Zmotywowany stanowiskiem wojewody starosta będzie jeszcze raz zwracał się do miasta Brzeska w sprawie przejęcia opuszczonych domów pod mieszkania socjalne lub dla repatriantów. Na to z kolei można dostać dofinansowanie w Urzędzie Wojewódzkim.

„Najwyższa pora, żeby te domy znalazły zastosowanie, bo inaczej ulegną dalszej dekapitalizacji. To w tym wszystkim jest najsmutniejsze” – podkreśla starosta Potępa.

Zastępca burmistrza przekonuje, że jeśli miasto otrzyma ofertę to ją przeanalizuje.

Starostwo ma też nadzieję na to, że jeden z domów mógłby zostać przekazany dla Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach w zamian za nieruchomość w Miechowie. Powiat zaproponował to już wojewodzie. Ten jednak studzi optymizm starosty podkreślając, że szuka odpowiedniego budynku u wszystkich starostów i prezydentów miast w Małopolsce.

Radio Kraków 

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *