Jakie będą losy dworca w Sterkowcu? / TEMI

temiJakk potoczą się dalsze losy budynku dworca kolejowego w Sterkowcu w gminie Brzesko? Na razie nie ma w sprawie żadnych pewników, ale ostatnio cztery gminy – Brzesko, Dębno, Szczurowa i Borzecin, podpisały umowę z Polskimi Liniami Kolejowymi i wspólnie zgodziły się na to, że przekażą pieniądze na zmianę projektu, co umożliwi pozostawienie dworca, a następnie wyremontują budynek i będą go utrzymywać. Na razie nie są znane kwoty, ale niektórzy samorządowcy już obawiają się, czy w budżetach ich gmin znajdą się na ten cel pieniądze.

W ubiegłym roku o dworzec w Sterkowcu rozgorzała wielka bitwa, którą gminie Brzesko wypowiedziały samorządy Borzęcina, Szczurowej i Dębna. Zarzucano wówczas burmistrzowi Grzegorzowi Wawryce, że jego decyzje doprowadzą do tego, iż tak potrzebny dworzec zostanie wyburzony, a pasażerowie na deszczu i mrozie będą musieli czekać na pociągi.

– Od kilku lat prowadzimy korespondencję w tej sprawie z PKP i jasno z niej wynika, że postawiono nas pod ścianą – mówi burmistrz Wawryka. – Poinformowano nas, że budynek musi zostać wyburzony, bo jego pozostawienie kolidować będzie z przebiegiem remontowanych torów. Mało tego, udowadniano nam, że jak dworzec zostanie, to PKP mogą stracić część unijnej dotacji na modernizację sieci kolejowej. Potem dopiero, kiedy sąsiednie gminy zaczęły interesować się sprawą, okazało się, że jeśli chcemy, aby dworzec został, musimy przekazać 160 tysięcy złotych na przeprojektowanie przebiegu torów, a potem budynek przejąć, wyremontować i oczywiście go utrzymywać. To byłyby ogromne pieniądze, nie mogliśmy tak od ręki podjąć decyzji w tej sprawie.

Prawdopodobnie PKP nie są uczciwe w stosunku do gmin zainteresowanych utrzymaniem dworca, bo teraz okazuje się, że zmiany w projekcie kosztować będą nie 160, ale 20 tysięcy złotych, a tłumaczenia przedstawiciela kolei w tej sprawie nie wyjaśniają, skąd taka nagła zmiana.

– Aby budynek nie musiał być wyburzony, wystarczy dokonać mało istotnych korekt w projekcie bez obawy utraty przez PKP dofinansowania unijnego – wyjaśnia zastępca regionalnego dyrektora PLK, Grzegorz Lewczuk.

W myśl podpisanego niedawno porozumienia cztery gminy do końca kwietnia mają wyłonić spośród siebie jednego przedstawiciela, który reprezentował będzie interesy wszystkich samorządów.

– Zadeklarowaliśmy swój udział finansowy w tym przedsięwzięciu – dodaje burmistrz Wawryka. – Na razie nie wiadomo, ile będzie to kosztować. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą radni, którzy decydować będą o przekazaniu pieniędzy na ten cel.

Kosztować będzie to pewnie niemało, bo sam remont pochłonie spore kwoty, a potem trzeba będzie na bieżąco budynek utrzymywać. Ale wójt Szczurowej, Marian Zalewski jest o to spokojny.

– Wystarczy, że każda z gmin i starostwo, które zadeklarowało pomoc, przekaże na remont po 10 tysięcy złotych. Zapewnia to kwotę wystarczają na wkład do programu Leader plus, z którego uzyskamy potrzebne na modernizację obiektu pieniądze – mówi wójt Zalewski. – Za 250 tysięcy budynek ten możemy ozłocić. Uważam, że to Brzesko powinno reprezentować nasze gminy w rozmowach z PKP, bo budynek stoi na ich terenie. Jestem przekonany, że liczba pasażerów kolei będzie rosła, bo już niedługo autostrada do Krakowa będzie płatna, a PKP już wkrótce oferować będzie usługi na wysokim poziomie.

Przedstawiciele Szczurowej i Borzęcina są zdania, że w Sterkowcu powinno powstać centrum obsługi turystycznej, być może także wypożyczalnia rowerów. Jest jednak wielce wątpliwe, że akurat tam turyści pojadą i szukać będą informacji.

Kto podejmie się roli mediatora z PKP, na razie nie wiadomo, ma on zostać wyłoniony do końca miesiąca. Przedstawiciele gmin w najbliższym czasie planują spotkanie w tej sprawie.

Materiał z internetowego archiwum TEMI
www.temi.pl / Zofia Sitarz
15 kwietnia 2015

Tagi: , , ,

1 komentarz

  1. Adrian Str na Facebooku 21 maja 2015 at 19:30 Reply

    Sterkowianin pozdrawia !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *