Zniknie dworzec PKP w Sterkowcu?

dworzec_sterkowiecJuż wiele miesięcy temu, kiedy rozpoczął się remont odcinka trasy kolejowej Bochnia-Biadoliny, PKP podjęły decyzję o rozbiórce budynku dworcowego stojącego w Sterkowcu. Przewoźnik wyjaśniał, że jego likwidacja jest konieczna, bo w związku z modernizacją linii budynek koliduje z układem torowym. PKP zaproponowały jednocześnie, że w jego miejsce powstaną wiaty przystankowe, a na peronach będą biletomaty.

Władze Brzeska wystąpiły do PKP z prośbą o pozostawienie budynku bądź, jeśli nie jest to możliwe, o wybudowanie nowego, który będzie zgodny z planami modernizacji sieci. PKP jednak stwierdziło, że nie jest zainteresowane dalszym utrzymaniem przystanku i zaproponowało gminie, aby ta go przejęła i utrzymywała. Mało tego, gdyby tak się stało, samorząd musiałby zapłacić za zmianę w dokumentacji technicznej modernizacji sieci.

Z pismem o utrzymanie budynku zwrócili się także do PKP wójtowie ościennych gmin – Dębna, Szczurowej i Borzęcina. Proszą w nim o korektę w przebudowie szlaku poprzez wykreślenie rozbiórki stacji, a w skrajnym przypadku o przekazanie go miejscowemu samorządowi. Z tą drugą opcją włodarze Brzeska w żaden sposób zgodzić się nie mogą, wstępnie obliczono, że wszystkie koszty związane z zachowaniem budynku, a potem jego remontem i utrzymaniem wyniosłyby krocie. Rada miejska już podjęła decyzję, że budynku na warunkach zaproponowanych przez PKP przejąć nie chce.

– W połowie maja spotkaliśmy się z przedstawicielami PKP i wydawało się, że wszystkie kwestie zostały wyjaśnione – mówi wiceburmistrz Brzeska, Jerzy Tyrkiel. – Wyjaśniono nam, że dworzec musi zostać wyburzony, bo jego usytuowanie koliduje z nowym układem torowym, który powstanie po modernizacji. Tłumaczyliśmy, że odbiór społeczny takiego posunięcia będzie na pewno negatywny i prosiliśmy o to, aby stacja mogła w dalszym ciągu funkcjonować. Odpowiedziano nam krótko: PKP nie jest zainteresowane jej utrzymywaniem, bo budynek znajduje się w złym stanie technicznym, a ponadto po remoncie sieci kolejowej nie będzie w nim sprzedaży biletów. Tymczasem oliwy do ognia dolewają wójtowie kilku gmin, którzy uważają, że Brzesko powinno stację przejąć i ją utrzymać. Uważam, że skoro tak gorliwie bronią pasażerów, to niech podejmą działania wspierające naszą gminę i zaproponują rozwiązania, które usatysfakcjonują wszystkie strony, deklarując także udział w kosztach. Obliczyliśmy, że wszystkie koszty dalszego utrzymania budynku dworcowego wyniosłyby nawet milion złotych. Gdybyśmy taką kwotę chcieli przekazać, to zabrakłoby nam pieniędzy na wykonanie innych zadań.

Wójt Szczurowej, Marian Zalewski takie stanowisko zdecydowanie jednak odrzuca.
– Gdybym był burmistrzem Brzeska, przejąłbym budynek, zostawiłbym poczekalnię dla podróżnych, a pozostałą część obiektu wydzierżawiłbym na przykład na działalność handlową – mówi.

Wiceburmistrz Tyrkiel ripostuje:
– Budynek istnieje już 30 lat i do tej pory uruchomieniem w nim jakiejkolwiek działalności nie zainteresował się nawet pies z kulawą nogą.

– Stan techniczny jest zły i brak jest jakiegokolwiek uzasadnienia ekonomicznego do jego dalszego utrzymywania przez PKP, tym bardziej że przewoźnik rezygnuje ze sprzedaży w nim biletów – mówi Elżbieta Baran, dyrektor regionalny PKP ds. współpracy z samorządami. – Jeżeli władze Brzeska przejęłyby budynek, wówczas musiałyby ponieść koszty jego utrzymania, a ponadto zapłacić 164 tysiące złotych za zmiany w projekcie technicznym przebudowy sieci. Chcę zwrócić jeszcze uwagę na to, że kiedy przedstawialiśmy decyzję lokalizacyjną, w której przewidziano likwidację dworca w Sterkowcu, nie napłynęły do nas żadne protesty ze strony pasażerów.

Wójtowie Szczurowej, Dębna i Borzęcina napisali do PKP, że z budynku dworcowego korzysta codziennie wielu podróżnych, którzy dojeżdżają do pracy do Krakowa, Tarnowa i Bochni.

„Korzystający z poczekalni muszą codziennie pokonać na rowerach lub pieszo kilka kilometrów przy zmieniających się warunkach atmosferycznych często spoceni, zmoczeni lub zmarznięci. Pozbawienie szczególnie umęczonych już dojazdem lub dojściem z możliwości korzystania ze stacji byłoby nieludzkie” – napisali wójtowie.

Burmistrz Brzeska także wystosował pismo do PKP, w którym zwraca się z prośbą o pozostawienie i wyremontowanie istniejącego dworca lub wybudowanie nowego.

– PKP odpisały, że pozostawienie budynku będzie powodować spore opóźnienia w pracach przy modernizacji sieci na trasie Bochnia-Biadoliny – dodaje wiceburmistrz Tyrkiel. – Ponadto zwrócono uwagę na jeszcze jedną bardzo istotną sprawę; otóż inwestycja ta współfinansowana jest ze środków unijnych i opóźnienia w pracach spowodują wykroczenie zakończenia realizacji poza okres finansowania. To może skutkować utratą przez PKP części dofinansowania. Sprawa likwidacji dworca nie jest jeszcze ostatecznie przesądzona. Mimo że rada miejska nie wyraziła zgody na przejęcie istniejącego budynku dworca w Sterkowcu, dzierżawę i ponoszenie kosztów związanych z jego utrzymaniem, temat może wrócić pod obrady. Ale tylko w przypadku przedłożenia uczciwej oferty i zapewnienia, że inne gminy będą partycypować w kosztach przejęcia, remontu i utrzymania budynku.

==
Temi.pl / Zofia Sitarz

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *